W moim notatniku

Uczyłam się kontrolować i chować swoje imię do drugiej szuflady. Teraz wychodzę z nim na spacery by poznać je trochę więcej, bardziej, mocniej. Co lubi? Czy jestem dla niego dość atrakcyjna? Jak sprawić mu przyjemność? 

Gdybym miała terapeutę, byłby mną zawiedziony. Jednak jestem tylko ja, psycholog bez dyplomu.

Szaleństwo wygrywa. Może teraz będzie trochę słodziej.